Czy to było wczoraj, kiedy przyleciałyśmy, czy to było tydzień temu?
spotkanie Jamiego, syna profesora MK i przemiła podróż do Newark, przy rozmowach
o nartach, jazzie i gotowaniu. Wieczorem karkołomny jeszcze spacer. Dlaczego karkołomny?
o nartach, jazzie i gotowaniu. Wieczorem karkołomny jeszcze spacer. Dlaczego karkołomny?
„Natalia, też tak kręci ci się w głowie?” „Czy mi się kręci? Od kwadransa muszę bardzo się koncentrować, żeby iść w miarę prosto.” Przed zaśnięciem udało mi się dojść do łóżka.
u nas prof. TF. Chyba obydwie jesteśmy oczarowane. Podwiózł nas na kampus i poznał z Kim z the Main Office na Wydziale Psychologii w Wolf Hall. (tuż obok pokoju prof. A.Pp) Kim pomogła nam przebrnąć przez całą procedurę: rejestracja w Office of International Students and Scholars, wypełnienie nie wiem ilu formularzy, wyrobienie U of D ID cards, spacer do banku i uregulowanie kwestii związanych z rachunkiem i czekami. Wróciłyśmy jednak do Wolf Hall jeszcze na tyle wcześnie, żeby załapać się na prezentację o programie My Psych Lab (cudowny) w wykonaniu prof. RH. Prof. TF zastanawiał się, czy jest to narzędzie, które może mu się przydać do pracy ze studentami. Jako studentka bardzo chciałabym korzystać z takiego programu. Jako wykładowca jeszcze bardziej. Napomknęłam, że pewnie rozejrzymy się za Ośrodkiem Sportowym, na co TF nas tam zaprowadził, pokazał basen i centrum fitness, spytał, czy grywamy w squasha albo tenisa. Odebrałyśmy klucze do labu, w którym będziemy pracować. Każda z nas ma biurko, krzesło i komputer.
Następnie prof. TF zabrał nas na lunch – tam spotkałyśmy się z prof. RB i jego żoną. Prototypowa amerykańska jadłodajnia, w której ściany są różowe, a osoba, której uda się zjeść gigantycznego hamburgera otrzymuje gratulacje ogłoszone przez kelnerkę i brawa wszystkich klientów.
i jest legendą. Czy wspomniałam o jutrzejszej wycieczce do Filadelfii? Po południu prof. TF przywiózł nam rower. Czy można być bardziej hojnym i pomocnym?
A kolację zjadłyśmy w zaszczytnym towarzystwie prof. MD. Prof. MD ma milion artykułów na swoim koncie. Dużo o niej słyszałyśmy, też o tym, że jest niesamowicie wymagająca i profesjonalna. Nie spodziewałam się, że będzie tak sympatyczna, ciepła i uśmiechnięta. I że będzie gotowa poświęcić nam swoje popołudnie.
Ale pytanie „co chcecie robić za 8 lat” też padło. (ja oczywiście już będę po doktoracie
i będę pracować naukowo i dydaktycznie na uniwersytecie, zapewne zajmując się psycholingwistyką).
i będę pracować naukowo i dydaktycznie na uniwersytecie, zapewne zajmując się psycholingwistyką).
Wieczorem jogging po okolicy…
Uaaa:) Brzmi super! Czekam na więcej newsów:)
OdpowiedzUsuń